środa, 6 czerwca 2018

Puerto Viejo, Kostaryka - surfing, leniwce i rajskie plaże



Rajskie plaże, tropikalna dżungla, surfing, pyszne jedzenie i urocze leniwce - jeśli brzmi to dla Was jak wakacje idealne, koniecznie rozważcie wyprawę do Puerto Viejo, uroczej kostarykańskiej miejscowości na jej karaibskim wybrzeżu.


Wybierając się na Kostarykę, można wybrać jej pacyficzne lub karaibskie wybrzeże. My ze względu na okres pogodowy, wybrałyśmy to drugie. Niestety, nawet klimat czasem lubi zaskoczyć i na 6 dni pobytu, słońce zaszczyciło nas aż raz ;)

Zdjęcie użytkownika Urszula Ciura.

Nie zepsuło nam to jednak pobytu - zielone okolice Puerto Viejo mają swój klimat nawet podczas tropikalnego deszczu. Co robić w tym małym miasteczku, nawet jeśli pada? Przeczytajcie!

Na bazę wypadową wybrałyśmy Puerto Viejo de Talamanca w prowincji Limón, która rozciąga się od granicy z Nikaraguą aż do granicy z Panamą. Puero Viejo to wyluzowane, surferskie miasteczko, które przywodzi na myśl klimaty reggae.

Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.

W pobliżu znajdują się farmy owoców tropikalnych i kakao, szkoły jogi, a także szerokie plaże, na których codzienne życie obraca się wokół surfingu i drzemki. Jeśli chcesz trochę odpocząć, trochę imprezować i trochę zjeść, to znalazłeś idealne miejsce.

ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec. ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec.

Lokalne budki z jedzeniem, restauracje, sklepy z rasta pamiątkami, lokalsi sprzedający świeże owoce, karaibskie imprezy przy plaży, wypożyczalnie sprzętu do surfingu - na miejscu nie ciężko zorganizować sobie rozrywkę.

Jeśli chodzi o zakwaterowanie - każdy znajdzie coś dla siebie. Od typowo backpackerskich hosteli, np. popularny Rocking J', w którym możemy wykupić sobie nawet nocleg w hamaku po drewniane bambusowe domki w hotelach z basenem, np. Cariblue, który położony jest przy samej plaży Playa Cocles.

Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.
Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.
Nasz domek w Cariblue

Po okolicy najlepiej poruszać się rowerem, na miejscu jest kilka wypożyczalni. Plaże oddalone są od siebie w promieniu od kilku, do kilkunastu minut, wzdłuż miejscowości ciągnie się asfaltowa droga, a zielona, bujna roślinność, rechotające żaby i szalejące dookoła małpy sprawią, że dwa kółka na pewno staną się waszym ulubionym środkiem transportu.

Zdjęcie użytkownika Urszula Ciura.

Jeśli miałybyśmy polecić miejsce z jedzeniem, do którego wracałyśmy prawie codziennie - Mas de Paso! Lokalna, mała restauracja ze stolikami i hamakami na zewnątrz prowadzona przez urocze małżeństwo. Wszystko robią na miejscu, przez 5 dni pobytu wypróbowałyśmy chyba każdą dostępna potrawę dostępną w ich menu i wszystko było przepyszne!


Co jeszcze warto zobaczyć, zatrzymując się w Puerto Viejo?

Jaguar Rescue Center

Centrum dla zwierząt, które pomaga chorym dzikim zwierzakom odzyskać zdrowie i ponownie wprowadzić je do ich naturalnych siedlisk. Małpy, ptaki, leniwce, węże i inne zwierzęta, które trafiają do Rescue Center są pod opieką weterynarzy i opiekunów - zarówno stałych pracowników jak i wolontariuszy. W centrum czuć pozytywną energię, widać, ze pracują tam ludzie z pasją, którzy przywiązują się do zwierzaków i pomagają im w rehabilitacji. Niektóre ze zwierząt mają na prawdę smutną historię - dlatego zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce i wspomóc ich powrót do zdrowia :) Centrum można odwiedzić od Poniedziałku do Soboty o 9:30 lub o 11:30 a wstęp kosztuje 20$.

Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.

ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec. 

Jeśli chcecie poczytać więcej o ich działalności albo o programie dla wolontariuszy, najlepiej przejść na stronę -> http://www.jaguarrescue.foundation/


Punta Negra

Warto wybrać się na przejażdżkę na plażę Punta Negra, która słynie ze swojego czarnego, wulkanicznego piasku i wraku statku.  Plaża ciągnie się ponad 10km i jest odpowiednia dla początkujących surferów na zachodnim krańcu w pobliżu miasta, im dalej na północ tym staje się bardziej "odludna".

Znaleziony obraz

Gandoca Manzanillo Refuge

Rezerwat przyrody Gandoca Manzanillo znajduje się w jednym z najpiękniejszych regionów Kostaryki, 10km od Puerto Viejo. Ta ostoja dzikiej przyrody chroni najbardziej zagrożoną florę i faunę regionu. Oprócz 10 kilometrów przepięknych, rajskich plaż, lasu tropikalnego i rafy koralowej Gandoca Manzanillo jest również domem dla kilku gatunków żółwi, manatów, krokodyli, kajmanów, tarponów i delfinów. Udało nam się trafić tam w jedyny słoneczny dzień naszego pobytu i chyba nie mogłyśmy trafić lepiej - miejsce jest niesamowite, dzikie i piękne.


Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.
Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.
ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec. ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec.
ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec. ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec.

Bri Bri Waterfalls

Można dotrzeć tam zarówno samochodem jak i lokalnym busem. My wybrałyśmy drugą opcję. Na stacji autobusowej w Puerto Viejo kupujemy bilet do Bri Bri. Po opuszczeniu autobusu kierujemy się do bambusowej chaty, w której lokalne plemię wręcza nam kije pomocne w przeprawie na wodospad i tłumaczy nam, jak dojść na miejsce. Oczywiście pobierają też opłatę za wstęp, ale nie jest ona duża. My w drodze powrotnej zatrzymałyśmy się jeszcze u nich na świeżego kokosa i przy okazji zobaczyłyśmy jak żyją. Droga na wodospady nie jest ciężka, pomimo kilku bardziej stromych odcinków, myślę, że nikt nie będzie miał problemów, aby tam dotrzeć. Jeśli nie przerażają nas pływające w wodzie ryby, można też śmiało popływać.

Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.
Droga do Bri Bri
 ZdjÄ™cie użytkownika Anna Szwec.

Chocolate Tasting

Caribeans Coffee&Chocolate to coś więcej niż kawiarnia! Właściciele wykonują własną organiczną czekoladę z miejscowych ziaren kakaowca. W kawiarni znajduje się specjalne, ochładzane pomieszczenie, gdzie możemy degustować kilkanaście różnych smaków czekolady - z wybranego przez nas smaku obsługa przygotuje gorącą czekoladę lub kawę. Na prawdę warto, choćby dla samej degustacji, która, na dobrą sprawę jest darmowa. Wszystko jest jednak tak pyszne, że nie wierzymy, że nie zamówicie pysznej filiżanki wybranego smaku :)



Jeśli macie w Puerto Viejo kilka dni więcej - koniecznie odwiedźcie też Cahuita National Park i farmę bananów!

Zdjęcie użytkownika Anna Szwec.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz