sobota, 16 stycznia 2016

Nowy Jork: Dzień na SOHO

http://www.coconutpathway.com/2016/01/nowy-jork-dzien-na-soho.html



Soho jest dość tłumnie odwiedzane przez Nowojorczyków i turystów i kojarzy się w dużej mierze z zakupami. Jednak im dalej od ludzi, malownicze uliczki są coraz cichsze a sklepy zamieniają się na niezależne butiki i galerie sztuki. Mniejsze uliczki swój klimat zawdzięczają również wszechobecnym schodom przeciwpożarowym :)



Dzień zaczynamy od kawy w Saturday's Surf. To połączenie sklepu surferskiego z kawiarnią przyciąga swoim ogródkiem na tyłach sklepu, w którym można cieszyć się pyszną kawą, przeglądać magazyny i delektować się chwilą ciszy z dala od zgiełku Brodway'u.


Gościnnie Nina;)



Ruszamy w stronę Spring St i tam spacerujemy po okolicznych ulicach;  Mercer St, Greene St, Broome St. Można tam znaleźć dużo ciekawych butików i galerii i przede wszystkim popodziwiać scenerię jak z filmu: schody przeciwpożarowe na odnowionych, pastelowych i ceglanych kamienicach prezentują się wyjątkowo ładnie. Szczególnie polecamy skrzyżowanie ulic Spring St i Greene St. 






Szybka wizyta w Allouche Gallery. Obok Keitha Haringa i Basquiata w galerii można trafić na prace wschodzących, lokalnych artystów.





Na lunch wybieramy wegetariańską Butcher's Daughter.  Bardzo dbają o ekologię i jakośc jedzenia, co widać również w wystroju. Duży wybór sałatek, zdrowych przekąsek, wyciskanych soków, koktajli i detoksowych herbat. Sałatka ze szpinakiem, arbuzem i kozim serem - nietypowe połączenie smakuje niesamowicie :) 



Jeśli ktoś nie jest fanem wegetariańskiego jedzenia, alternatywą może być Freeman's ze swoim uroczym wejściem ukrytym pomiędzy kamienicami:


Mijamy murale na rogu Kenmare/Mott St oraz na Grand St i ruszamy w kierunku ruchliwego, zakupowego Brodway'u. 



Jeden z naszych ulubionych sklepów na Soho - Brandy&Melville.




Po zakupach czas na doładowanie energii w meksykańskiej knajpce LaEsquina. Potem oczywiście można zostać na Soho i cieszyć się nocną energią tego miejsca, my jednak pojechałyśmy odwieźć rzeczy do mieszkania i na wieczorne wyjście wybrałyśmy Williamsburg :) 

Gościnnie Gabi;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz